Obudziła się wtulona w jego ramiona .
-Witaj śpiąca królewno - Zaśmiała się patrząc jeszcze zaspanymi oczyma.
- Hej - odezwał się z chrypką i podniósł do stanu siedzącego.
- Jak się spało w moim łóżku ?
-Wspaniale , ale muszę się odświeżyć.Pokażesz mi gdzie jest łazienka ?
-Tak właściwie to tam - wskazała prosto i zaczęła się śmiać , gdyż łazienka była oznaczona damskim znakiem.
- Bardzo śmieszne - warknął i wyszedł a następnie wszedł do łazienki.
- Bardzo - zaśmiała się .
*Amy Pov*
Jest naprawdę świetny . Obiecał mi , że zostanie na zawsze może to spełni .
Dziwne uczucie darzyć kogoś sympatią zwłaszcza,że zna się go tak krótko.
Luke Robert Hemmings . Urodzony 16 lipca . Te słowa zostaną ze mną na zawsze bo on je wypowiedział.
Jest taki idealny . Nie powinnam mu ufać przecież w ogóle go nie znam .
Amy przestań o nim myśleć ale jego dobrze wyrzeźbione ciało widać nawet przez koszulkę.
Kiedy pierwszy raz go zobaczyłam , mimo iż nasze spotkanie nie było takie romantyczne to wiedziałam , że ma coś w sobie.
Siedzi teraz w mojej łazience już dość długo a co jeśli się zabił ? Może w nocy puszczałam bąki i się chłopak wystraszył ?
Nie to nie możliwe ja nie puszczam bąków. No może czasem , ale to czasem , czasem często . Zaśmiałam się w myślach i włączyłam TV
puszczany był właśnie film który nazywał się If it stay - Zostań jeśli kochasz .
***
Na jego telefon przyszła wiadomość sms . Dziewczyna nie wiedziała ,czy może ją odczytać ,ale w końcu pozwoliła sobie na to.
,,Mam nadzieję , że spełniłeś nasz zakład-Matthew''
Podeszła do niego od razu kiedy wyszedł z łazienki .
- Co to za zakład ?! - Ustała przed nim pokazując mu treść wiadomości .
- Grzebałaś w moim telefonie ? - Warknął wyrywając jej urządzenie z dłoni.
- Co to za zakład do cholery ?
- Amy..
- Luke, co miałeś zrobić ?
- Miałem się z tobą przespać a następnie zrobić zdjęcie i wysłać je Matt'owi .
- Co miałeś zrobić ?! - Powtórzyła z niedowierzaniem .
- Miałem ... - Nie skończył , gdyż dziewczyna uderzyła go z płaskiej dłoni w twarz.
- Wyjdź - Powiedziała powstrzymując łzy .
-Amy daj mi to wytłumaczyć.
- Co mam Ci dać wytłumaczyć ? To , że chciałeś mnie przelecieć , bo założyłeś się ze swoim kolegą , że pukniesz jakąś laskę ?
- To nie tak . Ja wcześniej Cię nie znałem , ale teraz wiem , że byłem idiotą.
- Nie byłeś tylko jesteś. Czy to , że miałam Cię uczyć , bo jesteś niby słaby z matmy też było ściemą ?
- Tak , ale ja naprawdę Cię nie znałem , Amy przepraszam .
- Wyjdź - powiedziała poprawiając włosy i ukazując mu drzwi.
- Porozmawiajmy .
- Won - krzyknęła i pierwsza łza spłynęła po jej policzku .
- Przepraszam - powiedział i opuścił jej pokój a następnie mieszkanie.
Zamknęła drzwi i ,, rzuciła '' się na łóżko płacząc w poduszkę.
To nie miało się tak stać . Miał zostać na zawsze.
AKCJA SIĘ ROZGRYWA HUHU :D
TO TAKA INFORMACJA DLA TYCH KTÓRZY UWAŻAJĄ , ŻE AKCJA ROZGRYWA SIĘ ZA SZYBKO :D
DROGA KU SZCZĘŚCIU NIE BĘDZIE PROSTA :D
CHYBA NIE WYSZEDŁ AŻ TAKI DOBRY :D
DO NASTĘPNEGO ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz