Spędzili nad nauką może bite dwie lub trzy godziny później Luke'owi nie chciało już nic wchodzić myślała , że może to wystarczy na dobre cztery lub pięć z minusem .
- Mam dosyć - zaapelował chłopak zamykając książkę
- Naprawdę nie dasz już rady ?
- Naprawdę zmęczyłem się - zmarszczył lekko nos a ona zaśmiała się.
- Zmęczyłeś się nauką ? - uśmiechnęła się szczerze .
-Wow -spojrzał na nią zdziwiony.
- Co ?- zapytała zdezorientowana .
- Uśmiechnęłaś się . Pierwszy raz odkąd się znamy zrobiłaś to szczerze .
- Nie prawda , robię to dość często czasem nawet za często .
- Jesteś w porządku - zasugerował lekko uderzając ją pięścią w ramię.
- I tak nie poruchasz - zaśmiała się łapiąc za bolące miejsce.
- Nawet bym nie chciał
- Przecież wiem , że chcesz - zbliżyła się do niego.
- Nawet nie wiesz jak bardzo - powiedział łapiąc ją dwoma palcami za podbródek gdy nagle dziewczyna spuściła wzrok.
-Coś się stało ? - zapytał patrząc na nią.
- To wszystko jest dla mnie takie nowe , takie nieosiągalne
-Hej , Amy spokojnie przecież Cię nie zostawię.
- Nigdy ?
- Nigdy - powiedział i wtulił dziewczynę w siebie natomiast ona zaciągnęła się jego perfumami .
- Luke ?
- Tak ?
-Opowiedz mi coś o sobie .
- A co chcesz wiedzieć dokładniej ?
- Wszystko
- Dobrze - usiadł na łóżku a ona tuż obok niego .
Nazywam się Luke Robert Hemmings .
Urodziłem się 16 lipca 1996.
Z zodiaku jestem rakiem .
Mam aktualnie 18 lat .
Moim najlepszym przyjacielem jest Calum Thomas Hood .
Moja mama ma na imię Liz i jest nauczycielką matematyki .
Mam dwóch braci .
Miałem kiedyś dziewczynę , ale niestety nasza miłość została zerwana gdy zacząłem wyjeżdżać w trasy z zespołem , kochałem ją nad życie , ale stwierdziła , że rozłąka na tyle czasu i tak daleko nie ma sensu , odeszła. Załamałem się zacząłem pić, ćpać siadła mi psychika wpadłem w gang narkotykowy zostawałem wiele razy spisywany a i tak zawsze wracałem do tych kolesi którzy sprzedawali mi majkę. Trafiłem raz na oddział zamknięty , ale robiłem postępy i wyszedłem dość szybko . Wtedy otrzeźwiałem wyjechałem stamtąd i wróciłem tu na stare ,, śmieci ''Opowiedział i schował twarz w dłonie .
- Byłem taki głupi - ukrył twarz w dłoniach .
-Ej . spokojnie - powiedziała przytulając go do siebie , już jest dobrze .
- Amy a co jeśli ja znowu wpadnę w ten gang ? Kto mi wtedy pomoże ?
- Luke , przecież masz mnie razem na pewno damy radę nie mówię że razem w związku czy coś , ale jako przyjaciele naprawdę może nam się udać.
- A co jeśli będę już nie kontaktował i odpychał Cię od siebie.
- To wtedy ja będę walczyła żebyś mnie nie odpychał a ty będziesz się starał tego nie robić , ale to się nigdy nie zdarzy .
- Już raz się zdarzyło nie chcę przechodzić przez to samo znowu , Amy.
- Nie przejdziesz obiecuję Ci to , Luke.
I takim cudem dobiegła godzina naprawdę późna było coś po dwunastej w nocy kiedy zorientowali się że już ta godzina , Amy była zdziwiona że mama nawet nie przyszła zobaczyć czy wszystko jest okej tak przecież jej rodzicielka jest w pracy . Pracuje jako obsługa Stacji benzynowej a ta praca wymaga całodobowych zmian , więc tym razem trafiło , że nockę spędzi jej mama.
- Chyba powinieneś już pójść - Zasugerowała spuszczając wzrok .
- Jeśli wyjdę to zostaniesz sama ?
- Tak , dlaczego pytasz ?
- Bo jeśli tak , to się nigdzie stąd nie ruszam nie zostawię Cię samej .
- Przecież nic mi się nie stanie zawsze zostawałam sama i jakoś dawałam radę.
- Ale teraz masz mnie i ja nie pozwolę zostać Ci tutaj samej nie jestem takim idiotą by Cię tu zostawić samą.
Brunetka zaśmiała się . - Nie jesteś idiotą bo siedzisz tutaj ze mną.
- Za każdym razem kiedy twoja mama będzie miała nocną zmianę masz do mnie dzwonić a ja postaram się przybyć.
- Dobrze , tato - oboje się zaśmiali.
- Wiesz jutro jest szkoła , więc wolałabym naprawdę iść już spać.
- Przecież nie powiedziałem , że nie będziemy spać taki wygląd wymaga dużo snu , uwierz mi .
- Znowu się dowartościowujesz , Hemmings ?
- Owszem przecież ktoś w końcu musi .Dobra to ja się prześpię na podłodze a ty wskakuj do łóżka .
- Nie pozwolę Ci spać na podłodze
-Ale jak to ?
- Normalnie śpisz ze mną i koniec.
- Okej .
Chłopak położył się na plecach obok niej.
- Luke ?
- Tak ?
- Przytul mnie.
Nie musiała dwa razy powtarzać bo chłopak wyciągnął rękę i wtulając w siebie dziewczynę przyciągnął ją.
- Dobranoc Amando.
- Dobranoc Lucasie.
_______________________________________________
No i jest w końcu 3 rozdział.
Pisany na szybko bo nie miałam gdzie umieścić telefonu , ale mam taką świetną przyjaciółkę , że pomogła mi .
Interpunkcja nie do końca sprawdzona bo zmęczone .
Pozdrawiamy Paulanę XD
Do Następnego xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz